Portal używa plików cookies (tzw. ciasteczek).
Korzystając z serwisu internetowego www.uniqa.pl wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

PRZECZYTAJ
Obecnie mało kto jest w stanie wyobrazić sobie dzień bez używania telefonu komórkowego. Towarzyszą nam one na każdym kroku, od chwili gdy otworzymy rano oczy, aż do czasu, gdy je zamkniemy. Niestety, są z nami nawet wtedy, kiedy być nie powinny, na przykład podczas prowadzenia samochodu. W zeszłym roku 250 osób dziennie było karanych przez policję za rozmowę w czasie jazdy.
Pierwszą rozmowę telefoniczną przy użyciu prototypu telefonu komórkowego odbył naukowiec pracujący dla Motoroli w 1973. Zwykli ludzie musieli czekać na niego jeszcze 10 lat: komórki trafiły do ogólnej sprzedaży w 1983 roku i trzeba było za nie zapłacić 3999 dolarów (przy obecnej wartości tej waluty byłoby to ok 8000 dolarów). Telefon ten ważył ok. 1,1 kg, mógł pomieścić 30 kontaktów, a bateria pozwalała na 30 minut rozmowy a na jego posiadanie mogli pozwolić sobie jedynie nieliczni.

Niezbędne, ale niebezpieczne

Teraz sytuacja wygląda całkowicie inaczej, komórkę ma każdy i rzadko się z nią rozstaje. W Japonii aż 90% z nich jest wodoodpornych, ponieważ Japończycy nie odkładają ich niemal ani na chwilę. Niektórzy zabierają je nawet pod prysznic. Coraz więcej ludzi cierpi z powodu nomofobii, czyli lęku przed brakiem dostępu do swojej komórki.

Telefony są nie tylko zagrożeniem dla naszego zdrowia psychicznego. Pomijając ewentualne rakotwórcze działanie smartfonów, co do którego naukowcy nie są zgodni, dosyć głośną sprawą ostatnio były przypadki smartfonów, które wybuchły bądź uległy samozapłonowi. Są to jednak jedynie pojedyncze przypadki, w przeciwieństwie do wypadków drogowych spowodowanych przez kierowców, którzy używali telefonu podczas jazdy samochodem. Mimo tego, że za to wykroczenie grozi mandat wysokości 200 złotych i utrata 5 punktów karnych i jego konsekwencje mogą być znacznie bardziej dotkliwe niż kara pieniężna, w 2013 r. ukaranych przez policję zostało 90 tysięcy kierowców, w 2014 r. ich liczba zwiększyła się do 120,5 tysięcy 1, a w zeszłym roku było ich 91 tysięcy 2.

Nieciekawe statystyki

Z badań przeprowadzonych na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu drogowego w 2015 roku wynika, że 2,9% obserwowanych podczas sesji pomiarowych kierowców używało telefonu. Są to w większości dorośli w wieku od 25 do 60 lat – 3,1%. Co ciekawe, świadomość nie rośnie wcale z wiekiem – wśród ludzi młodych, od 18 do 24 lat, odsetek ten jest niższy i wynosi 2,6 %. Częściej rozmawiają w samochodzie kobiety, niż mężczyźni.
Najwyższy odsetek osób, które rozmawiają przez telefon komórkowy w czasie prowadzenia samochodu (trzymając go w dłoni) zanotowano w województwie małopolskim, gdzie wynosi 5,2% wszystkich kierowców, wielkopolskim (5%) i mazowieckim (4,6%). Najmniejszy okazał się on w pomorskim (1,3%), śląskim (1,7%) oraz warmińsko – mazurskim (1,8%). Jeżeli chodzi o miasta, wskaźnik ten jest najwyższy w Łodzi (4,1%) oraz w Poznaniu i Krakowie (5,2%), najrzadziej zaś wykroczenia tego typu popełniają kierowcy w Olsztynie (0,8%)3.

Rozpraszacz uwagi

Mandat za rozmowę przez telefon nie powinien być jedynym powodem, dla którego należałoby zrezygnować z tej czynności, podczas prowadzenia samochodem. Korzystanie ze smartfona w czasie prowadzenia auta jest już samo w sobie bardzo niebezpieczne. Nawet jeżeli wydaje się, że przyciśnięcie kilku klawiszy podczas pisania SMSa zajmie chwilę i nie stworzy zagrożenia, nie jest to prawda. Chwilowe rozproszenie uwagi oznacza: nietrzymanie obu rąk na kierownicy i znacznie wydłuży czas reakcji na niespodziewane zdarzenie na drodze. Telefon w ręku utrudnia również panowanie nad kółkiem, utrzymanie się na pasie, zmianę biegu czy włączenie kierunkowskazu.
Przeprowadzone badania wskazują jednoznacznie, że rozmawianie przez telefon w znaczący sposób zaburza spostrzegawczość. Naukowcy wykazali, że korzystanie z komórki przynajmniej czterokrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia kolizji. Co więcej, chociaż skupienie uwagi na telefonie trwa krótką chwilę, może być równie groźne, co prowadzenie pod wpływem alkoholu – czas reakcji osób rozmawiających przez telefon był dłuższy, niż tych, w których krwi znajdowało się 0,8 promila alkoholu4.
Inną przyczyną wypadków komunikacyjnych jest pisanie wiadomości tekstowych podczas kierowania autem – spędza się wtedy przeciętnie 400% więcej czasu ze wzrokiem nieskoncentrowanym na trasie, niż w normalnych warunkach i zdolność zauważenia oraz zareagowania na sytuację drogową jest znacznie osłabiona.5
Co niepokojące, testy pokazują też, że nie ma istotnej różnicy między trzymaniem komórki podczas rozmowy w dłoni, a korzystaniem z zestawu głośnomówiącego i oba te sposoby są niemalże równie niebezpieczne. Według innych pomiarów, prowadzenie rozmowy w znacznym stopniu pochłania uwagę i sprawia, że zdolności wykrywania zagrożenia i reagowania są o około 30% niższe i nie ma na nie wpływu płeć6. Najlepiej więc dla Ciebie i Twoich pasażerów będzie, jeżeli z odebraniem lub wykonaniem połączenia zjedziesz na pobocze.

Każda sekunda się liczy

Odebranie połączenia zajmuje około 5 sekund, zaś wybranie numeru telefonu trwa średnio 12 sekund. Jeśli poruszamy się z prędkością 50 km/h, te sekundy to prawie 70 i 170 metrów (odpowiednio) przejechanych ze wzrokiem wbitym w telefon (dla prędkości 90 km/h to już 111 i 267 metrów). Wydłuża się też siłą rzeczy droga hamowania – czas dostrzeżenia i reakcji kierowcy zagrożenie na drodze wynosi średnio jedną sekundę. Przy założeniu, że jedziesz 90 km/h, daje to 25 metrów, zanim w ogóle zareagujesz.
Długość właściwego hamowania jest zależna od wielu czynników, ale wynosić będzie na suchym asfalcie średnio 42 metry 7. Dla osoby, która nie korzysta z telefonu, całkowita droga hamowania to 67 metrów. W przypadku tej, która wybiera akurat czyjś numer lub odbiera połączenie będzie to 334 i 177 metrów8.
Jak widać, używanie telefonu podczas jazdy nie należy do najlepszych pomysłów…

A co z ubezpieczeniem samochodowym?

Jeżeli nie posiadasz zestawu głośnomówiącego, a mimo to prowadzisz rozmowę, wysyłasz lub czytasz SMSa albo korzystasz z aplikacji i będzie to przyczyna wypadku komunikacyjnego, ubezpieczyciel ma prawo zmniejszyć wysokość wypłaty z ubezpieczenia komunikacyjnego.

Przyczynienie się do wypadku, a odszkodowanie z ubezpieczenia OC

Jeśli korzystanie z telefonu komórkowego miało wpływ na zdarzenie komunikacyjne, towarzystwo ubezpieczeń ma prawo pomniejszyć wysokość odszkodowania z ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej OC. Art. 362 KC jasno określa, że jeśli poszkodowany przyczynia się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega zmniejszeniu. Zmniejszenie wysokości odszkodowania jest adekwatne do stopnia winy obu stron. Im większa jest wina osoby korzystającej z telefonu – tym odszkodowanie może być bardziej pomniejszone. Ubezpieczyciel nie może pomniejszyć jednak odszkodowania, bez udowodnienia, że zachowanie kierowcy miało bezpośredni wpływ na powstałą szkodą. Jeżeli kierowca nie zgadza się decyzją towarzystwa ubezpieczeń, ma oczywiście prawo do odwołania się, a w ostateczności może skierować sprawę do sądu.

Używanie telefonu, a odszkodowania z ubezpieczenia AC

W przypadku kolizji drogowej spowodowanej nieprzepisowym korzystaniem z telefonu podczas prowadzenia pojazdu, ubezpieczyciel może obniżyć odszkodowanie z ubezpieczenia AC powołując się na wyłączenia odpowiedzialności opisane w OWU AC.

Zapisy te nie muszą konkretnie mówić o używaniu telefonu komórkowego podczas prowadzenia samochodu, ale wystarczy, że w OWU jest określone, że odszkodowanie może zostać pomniejszone, jeśli ubezpieczony przyczyni się do powstania lub zwiększenia szkody.
Zakład ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności za szkody w ubezpieczonym pojeździe wyrządzone umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, przy czym ubezpieczyciel musi wykazać, że korzystanie z telefonu komórkowego miało bezpośredni wpływ na zdarzenie.

Pani z tabletem

Wybierz artykuł


Rekomendowane ubezpieczenia


Rekomendowane produkty

Poznaj ubezpieczenia UNIQA proponowane specjalnie dla Ciebie:

Para z dzieckiem idąca po plaży

Spokojne Życie

  • Ubezpieczenie na życie ze świadczeniem na wypadek śmiertelnej choroby
  • Druga opinia medyczna
Dowiedz się więcej
Mężczyna podrzuca syna leżąc na kanapie

Pakiet Bezpieczeństwa

  • Ubezpieczenie na życie w trzech wariantach
  • Assistance medyczny
Dowiedz się więcej

Masz pytania?

Zadzwoń lub napisz.

tel: 801 597 597
tel: 42 66 66 500

Koszt połączenia: wg taryfy operatora.

centrala@uniqa.pl Znajdż placówkę

Opuszczasz nas?

Odwiedź nas na FB UNIQA Polska

x